Jak widzimy, pan Strauss wykoncypowa i roztoczy przed nami nie lada zamierzenie. Mimo ogromnej i niekiedy dla niego niezbyt fortunnej gadatliwoci pomija on jednak skromnie w swej ksice problem, ktry nam (ale chyba rwnie jemu) wydaje si najwaniejszy. Mianowicie: kto w tej zjednoczonej i wyzwolonej wedug recept Straussa Europie ma przewodzi? 